banner

środa, 13 lutego 2013

A miało się ku wiośnie...

Niestety, zima jeszcze trzyma. Kiedy w niedzielę wspinałam się na Ślężę (od trudniejszego podejścia, wesoło było), miałam nadzieję, że tamtejszy śnieg to tylko taki... górski, a Wrocławiowi już nic nie grozi. 
Gdzie tam. Było chwilę ciepło, od wczoraj wali śniegiem, jakby chciało nadrobić zaległości. Nic to. W końcu luty, jeszcze trochę tej zimy przed nami. Grunt to nie wywinąć orła na ulicach.
Choć muszę przyznać, że wrocławskie ulice pod śniegową pierzynką wyglądają bardzo malowniczo. Tylko jest niemalowniczo zimno, ale nie można mieć wszystkiego.
Żeby tak było w jakieś Boże Narodzenie... Jak z pocztówki by było! Teraz to się nikomu chyba tego śniegu nie chce. ;)

Agi


2 komentarze:

  1. No wlasnie, przed swietami wszyscy marza o bialym puchu, a w lutym o zielonych wiosennych listeczkach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo...
      Choć we Wrocławiu zrobiła się odwilż i zwariować można od tej szalonej pogody. Jeśli się pogoda nie podoba, wystarczy poczekać kwadrans i mamy nową. ;)
      No ale odwiedziłam rodziców, prawie góry - śnieg skrzypi pod nogami i wszędzie biało. :)

      Usuń