banner

środa, 27 marca 2013

Stopić drania!!!

Jaki jest najładniejszy zwiastun wiosny? Nie, wcale nie żadne jaskółki, przebiśniegi, krokusy czy inne takie. Choć nie przeczę, też ładne. We Wrocławiu znakiem, że zimie już dziękujemy jest to...

                        rowery przy ul. Świdnickiej

Wczoraj obserwowałam, jak je wyładowywano i wstawiano na miejsce. Nie miałam wtedy, oczywiście, przy sobie komórki, by pstryknąć fotkę, ale widok był cudny. Miejskie rowery znów będą na ulicach!
Korzystanie z takiej przyjemności jest... no właśnie, przyjemnością. Jest kilka takich stacji we Wrocławiu, można wziąć rower z jednej, a zostawić przy drugiej. O ile pamiętam pierwsze 20 minut jest za darmo (a przynajmniej było), a opłata za skorzystanie z roweru zaczynała się później. Według mnie to jedna z najlepszych rzeczy, jakie się w tym mieście pojawiły. Alternatywa dla MPK, radocha dla tych, którzy roweru nie mają, a do tego zachęta do ruchu. Zamierzam korzystać.
I niech mi teraz jakiś śnieg spadnie, to chyba będę ganiać z miotaczem ognia i topić drania do ostatniej śnieżynki! Mam szczerze dosyć tego wstrętnego zimna, opadów i braku słońca! A jeszcze spece twierdzą, że za kilka lat w ogóle wiosny nie będzie, gorące lato zacznie uderzać upałami już w maju, jesień się wydłuży... ciekawe, czy na pewno jesień, bo jak znam życie i swoje szczęście to raczej zima zatriumfuje. Szukam Białej Czarownicy, najwyraźniej ktoś tego babsztyla wypuścił z Narnii...

Agi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz